W
weekend 10-12 września 2010 r. odbyła się IV edycja Ogólnopolskiego Spływu Kajakowego Pilica – Zachwyca, którego z KS AMBER jesteśmy organizatorem przy współudziale Urzędu Miasta w Tomaszowie Mazowieckim i Starostwa Powiatowego. W tegorocznym spływie wzięło udział 114 uczestników, którzy przyjechali nad Pilicę z całej Polski, a nawet z innych krajów (Szwecja, Niemcy). Wszyscy spływowicze w sobotę i niedzielę pokonali 42 kilometry pilickiego szlaku, na odcinku Tomaszów – Zakościele – Domaniewice. Organizator zapewnił uczestnikom również inne dodatkowe atrakcje. Podstawową z nich był piątkowy spływ na rzece Drzewiczce, poprzedzony pokazami kajakarstwa górskiego na torze w Drzewicy, oraz pokazami ratownictwa w warunkach rzeki górskiej. Kajakarstwo górskie i kajaki górskie miały wtedy swój dzień.
"Dzięki za super weekend. Robicie naprawdę dobrą robotę. Fajna rzeka, dobry pomysł na jej promowanie, klimat też stworzyliście extra. Zazdroszczę miejsca i ludzi, ale widzę, że są to lata działania i konsekwencji.Tak trzymać !!!"
S
obotni etap spływu tradycyjnie poprzedził cross kajakowy na trasie Smardzewice (Ogrody) – Tomaszów (Przystań) – 6 km. Wystartowało 39 osad w sumie 61 osób, które walczyły o zwycięstwo w pięciu kategoriach łodzi klasyfikowanych indywidualnie i zespołowo. Ducha rywalizacji wzmagał fakt, że główną nagrodą w klasyfikacji drużynowej był, podobnie jak w ubiegłym roku, kajak ufundowany przez Lubelską firmę KANO. Oprócz kajaka zdobywcy trzech pierwszych miejsc w każdej kategorii otrzymali puchary i nagrody rzeczowe. Uroczyste rozdanie nagród odbyło się w sobotnim wieczór na terenie Ośrodka Przystań. Oprócz nagród sportowych wszyscy uczestnicy spływu otrzymali nagrody pamiątkowe w postaci: dyplomów, medali i koszulek. Poniżej jeden z filmów nakręconych przez Panią Joasię z Powiatu:
"Bardzo dziękuję za wspaniały weekend. Spływ Pilicą doceniam zwłaszcza dlatego, że ostatnio zdarzało mi się pływać na bardziej wymagających wodach. Nie do przecenienia jest możliwość porozmawiania z przyjaciółmi i znajomymi na wodzie w sielankowej atmosferze, bez pośpiechu, ciągłej konfrontacji umiejętności i bez konieczności uważnego poruszania wiosłem jak na górskich potokach czy słonej wodzie....Gorąco dziękuję również Dorotce za doskonałe jedzenie i obfitość na stołach."





















